|
Pełny tekst na stronach Gazety Powiatowej - Wiadomości Oławskie
Drzemlikowice sercem pantomimy
Pierwsza edycja warsztatów odbyła się rok temu. Wtedy przyjechało kilkanaście osób, wśród nich goście z Hiszpanii. Teraz dotarło 7 osób, w tym jedna z Turcji. Co sprawia, że Drzemlikowice przyciągają ludzi z dalekich zakątków świata? - To miejsce jest niezwykłą odskocznią od codzienności - mówi Józef Markocki, organizator warsztatów. - Pracujemy na wsi, bo tylko tutaj możliwa jest ucieczka od zegarka, telefonu i zaganiania, jakie niesie cywilizacja. Zajęcia z pantomimy prowadzone w takim miejscu to prawdziwa magia.
Rzeczywiście, natura nie jest bez znaczenia dla uczestników warsztatów. Każdego dnia przed rozpoczęciem ćwiczeń wszyscy idą na ?meditation walk? do pobliskiego lasu. Taki rodzaj spaceru uspokaja, wycisza i odpowiednio przygotowuje do ćwiczeń.
- Idziemy w milczeniu, jeden za drugim, chłonąc piękno natury - opowiada Markocki. - Wtedy wzbudzamy zainteresowanie mieszkańców wsi. Patrzą i dziwią się. Jednak przyjmują to ze spokojem, bo wiedzą, że jesteśmy ludźmi sztuki i teatru.
Organizator warsztatów uważa, że najważniejsze są szczere chęci, bo tylko tak można poznać swoje ciało i zgłębić tajniki pantomimy. Podobno w każdym drzemią ukryte możliwości, które wydobywa się, trenując podczas takich spotkań.
- To moja miłość, pasja i zawód - mówi Józef Markocki, organizator Europejskiej Akademii Pantomimy
Prawdziwe talenty ujawniają się zupełnie nieoczekiwanie, dlatego dla Józefa Markockiego ci, którzy do Drzemlikowic trafiają przypadkiem, są tak samo cenni. W taki sposób dowiedziały się o artystycznej wsi dwie najmłodsze uczestniczki z Jędrzychowic. Szukały w internecie ciekawych propozycji na spędzenie wakacji. Tak znalazły zaproszenie i bez namysłu zadecydowały. - Jest super. Mieliśmy już zajęcia z pantomimy, tańca klasycznego i współczesnego - mówi Patrycja Trzynoga. - To dopiero pierwszy dzień, ale już wiem, że pomysł jest świetny. Podobne zdanie ma Omar Faruk z Istambułu, którego od siedmiu lat fascynuje świat pantomimy. - Już drugi raz jestem w Polsce - mówi Omar. - Tym razem przyjechałem specjalnie do Drzemlikowic. To dla mnie kontynuacja innych warsztatów, ale zależy mi na tym, aby jak najwięcej nauczyć się tutaj. W Turcji prawie nikt nie ma pojęcia o pantomimie, dlatego czuję się odpowiedzialny za szerzenie tej pięknej sztuki. Pasjonaci z artystycznej wioski z zapałem opowiadają o mocnym działaniu pantomimy na podświadomość i wyobraźnię. - To niezwykłe, jak wielkie możliwości daje połączenie ciała i umysłu - mówi Anna Baji z Podkarpacia. - Podczas ćwiczeń uruchamiamy najskrytsze zakamarki wyobraźni, a to rozwija najbardziej. Ta sztuka nie potrzebuje tłumacza ani zbędnych słów, bo jej język jest uniwersalny. Wszystko wskazuje na to, że Drzemlikowice będą wkrótce przez cały rok artystycznym sercem pantomimy. Józef Markocki ma ambitny plan wyremontowania starego młyna i stodoły, w której powstanie sala widowiskowa. - Rozkręcimy wszystko jeszcze bardziej - mówi z zapałem. - Chcemy dać lokalnej społeczności ciekawą ofertę kulturalną, będziemy urządzać pokazy i przedstawienia. To moja miłość, pasja i zawód. Pragnę uczyć innych i kontynuować dzieło mistrza pantomimy Henryka Tomaszewskiego. Mieszkańcy wsi akceptują ten pomysł. - świetnie, że taką małą wioskę odwiedzają artyści - mówi mieszkaniec Drzemlikowic. - Zaskakujące jest to, że dzięki inicjatywie Józefa Markockiego przyjeżdżają nawet obcokrajowcy. Dzięki temu wieś tętni życiem.
Tekst i fot.: Agnieszka Lis
alis@gazeta.olawa.pl
|